|
Blog > Komentarze do wpisu
Risotto z dyniąTo już moja ostatnia propozycja w ramach Festiwalu Dyni, ale na pewno nie ostatnie moje spotkanie z dynią. Chciałam bardzo podziękować Bei za zorganizowanie tego Festiwalu, bo dzięki niemu poznałam nowy smak - smak dyni, który spodobał się moim kubkom smakowym;-). Kiedy sąsiad przyniósł mi dynię, to zastanawiałam się co z nią zrobić. Pierwotnie miała służyć za dekorację, a tu proszę zjedliśmy prawie całą;-) Beo- dzięki! Dzisiejsze pyszne risotto z dynią zaczerpnęłam od Casi. Co prawda ryż nie wyszedł mi tak bardzo al dente, jak powinno być, ale całość była bardzo smaczna. Zdjęcia bardzo kiepskie, bo jak skończyłam robić risotto, to było już bardzo ciemno.
Składniki:
Na patelni rozgrzać olej oraz łyżkę masła. Cebulę pokroić w kosteczkę i wrzucić na gorący tłuszcz. Kiedy cebula się zeszkli, dodać miąższ dyni, podgrzać razem przez 3 minuty, po czym dosypać surowy ryż. Po kolejnych 3 minutach - ryż powinien stać się lekko szklisty - dolać białe wino. Cały czas mieszając czekać aż odparuje, a kiedy to nastąpi dolać po trochu bulionu. Należy pamiętać, że kolejną porcję bulionu dodaje się dopiero, gdy ryż wchłonie poprzednią. Wraz z ostatnią porcją wywaru wlać na patelnię także sok pomarańczowy. Podgrzać jeszcze przez chwilę, cały czas mieszając. Kiedy ziarenka ryżu będą al dente, dodać resztę masła i śmietanę. Bardzo energicznie mieszać. Zdjąć risotto z ognia i odstawić na minutkę. Dopiero wówczas rozłożyć na talerz i podawać. Smacznego:-) piątek, 31 października 2008, atina_bc
Komentarze
iis111
2008/10/31 19:49:24
czy wszyscy lubia dynie?;)
2008/10/31 20:07:39
Atinko - dziękuję, że skorzystałaś z tego przepisu :) Dobre było, prawda? ;) A ze zdjęciami mam dokładnie ten sam problem - bez światła dziennego nie chcą wychodzić takie ładne :( Ale cóż,chyba nie ma co unosić się ambicją, bo przez nastęnych parę miesięcy nie ma szans na obiad przed zachodem słońca ;)
Iwonko - ja dopiero od paru tygodni, ale z całą pewnością mówię TAK :)) 2008/10/31 20:20:39
Iwonko, pewnie nie wszyscy;) Ale warto spróbować - ja ją polubiłam tydzień temu;) Jak się przekonasz, to proponuję zacząć od wypieków:)
Casiu pyszne było:) Tak sobie właśnie pomyślałam, że nie ma co przesadzać z tym zdjęciem i wstawiłam przepis:) A jak na drugi raz zrobię mu ładniejsze zdjęcie, to podmienię;) jeśli oczywiście sobie o tym nie zapomnę;) A teraz muszę się pogodzić z tym, że światła dziennego jak na lekarstwo będę miała przez najbliższe kilka miesięcy. Ale dzisiaj udało mi się złapać troszkę słońca:D |
|