Menu

Tak sobie pichcę ...

Moja internetowa książka kucharska.

Chleb Casereccio

atina_bc

Uwielbiam pieczywo domowej roboty. Tym razem wybrałam chleb od Eli prowadzącej My best food. Chlebek bardzo dobry, taki w stylu ciabaty. Zrobił się troszkę bardziej dziurkowany w części, która podrosła w piekarniku, ale mnie to oczywiście zupełnie nie przeszkadza. Ważne, że jest pyszny. Dokładny opis jego wyrabiania i formowania można znaleźć tutaj.

Chleb Casereccio

Składniki:

  • 500 g mąki chlebowej
  • 300 ml ciepłej wody
  • 5 g świeżych drożdży (ja użyłam trochę mniej niż pół łyżeczki drożdży suchych)
  • 2 łyżeczki soli 
  • 1 łyżeczka miodu

Podane składniki wymieszać, a następnie wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto. Można pomóc sobie maszyną do chleba. Złożyć ciasto metoda Bertineta*, po czym włożyć je do naoliwionej miski, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 5 godzin. W połowie tego czasu jeszcze raz złożyć ciasto. Po tym czasie wyłożyć ciasto chlebowe na blat wysypany mąką i uformować bochenek. Miskę wyłożyć ściereczką kuchenna, wysypać ją mąką, włożyć w to uformowany bochenek (złączeniem do góry) i zostawić do rośnięcia jeszcze na godzinę.

W tym czasie rozgrzać piekarnik razem z blachą do temperatury 220ºC. Gdy skończył się czas wyrastania, na blachę nasypać trochę maki, na to wyłożyć chleb, zrobić nacięcia i wsunąć blachę do piekarnika. Piec, aż skórka zrobi się złota.

Smacznego:-)

 

*Zagniatanie ciasta "metoda Bertineta" cytuję za Tatter, ale można ją również oglądnąć tutaj.

Metoda "zagniatania" ciasta chlebowego wg Richarda Bertinet, idealna dla ciast chlebowych o wysokiej hydracji (zawartości płynów).R. nazywa swoją metodę "working the dough" i nie znosi słowa "kneading", mówi , że to taki brytyjski wynalazek.... Jego zdaniem, cala rzecz w tym aby ciasto rozciągnąć i "wcisnąć " w nie jak najwięcej powietrza.

1. Układamy wymieszane ciasto na stole/stolnicy/blacie. Ciasto jest rzadkie i lejące się , bardzo lepkie.
2. Pod ciasto wsuwamy palce obu rąk, kciuki zostają na wierzchu i nimi podtrzymujemy ciasto, podnosząc je w górę...i upuszczamy tak, aby to co było tyłem ciasta przed uniesieniem, stało się przodem przyczepionym do blatu.
3. Szybkim ruchem zarzucamy trzymaną w dłoniach cześć ciasta na te przyklejoną do blatu.
4. Całość obracamy o 90 stopni powtarzając unoszenie, uderzanie i energiczne zarzucanie ciasta.
5. Tak powtarzamy wiele razy... aż ciasto stanie sie elastyczne... (z każdym uderzeniem o blat widać jak traci ono swoją lepkość) i zacznie odstawać od powierzchni i rąk...
6. Dobrze wyrobione ciasto chlebowe układamy teraz na lekko omączonym stole i zawijamy boki do środka, ciągle obracając ... formujemy kule....

Całość wykonana w 6-8 minut ...

 

Chleb Casereccio

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • abbra

    Cudny ! Aż chciałoby się zjeść kromeczkę - taką świeżutką , pachnącą ... mniam !

  • nette7

    Śliczny bochenek! Chętnie bym go zrobiła, tylko zastanawiam się, czy 5 g drożdży to nie za mało? Może po prostu czegoś nie doczytałam ;)

  • andzia-35

    Śliczny! Ja też uwielbiam pieczywko domowej roboty,ale już dawno nic nie piekłam! Zjadłabym chętnie trochę tego chlebka!

  • iis111

    Anitko robisz zawsze takie ladne zdjecia:)

  • atina_bc

    Abbro bardzo dziękuję:) Taki świeżutki, jeszcze ciepły jest najlepszy:)

    Nette dziękuję bardzo:) 5g - tyle drożdży świeżych było w przepisie. ja dałam pół łyżeczki suchych i wydaje mi się, że wystarczyło.

    Andziu bardzo dziękuję:) może podesłać kawałeczek?;)

  • atina_bc

    Iwonko ślicznie ci dziękuję kochana:) Staram się, ale idą ciężkie czasy dla ładnych zdjęć - ciemność;) W zasadzie to tylko w weekend mogę w świetle dziennym robić zdjęcia a przy lampie to wychodzą jak wychodzą ...

  • szkrabeka

    Ale piękny bochen!

  • evenka-arabeska

    Ja też upiekłam ten chlebek (już jakiś czas temu , tylko do tej pory nie wstawiłam go na bloga) i bardzo mi smakował , pomimo , że jest z rodzaju "bułkowatych" ;-)

  • atina_bc

    Szkrabeko pięknie dziękuję:)

    Evenko mnie też ten chlebek bardzo smakował:) To teraz czekam na Twoją wersję tego chlebka:) Bedzie mała przerwa w blogowym imprezowaniu, to może uda Ci się wstawić:)

  • majanaboxing

    Och Atinko,piękny jest ten chlebek i jakie sliczne zdjęcia! :))

  • kuchareczka58

    Piękny chlebek...a te dziury dodaja mu jeszcze większego uroku, przynajmniej jest pięknie wyrośnięty a nie zbity i twardy:)
    A na zdjęcia istotnie nastały ciężkie czasy, w pochmurne ciemne dni, zdjęcia wychodzą bardzo kiepskie, zwłaszcza jak nie ma się profesjonalnych lamp do naświetlania, a ja takich nie posiadam i raczej szybko ich nie zakupię.
    Mam kilka nieopublikowanych potraw , które robiłam wieczorową porą , gdyż zdjęcia wyszły bardzo brzydkie, pomimo moich wielkich starań i sztucznego doświetlania mniej profesjonalnym sprzętem. Pozdrawiam.

  • tilianara

    Zainspirowałaś mnie :) Właśnie Casereccio wyrasta w misce blisko piekarnika, tylko że mi ta metoda strasznie w kość dała, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    A co do zdjęć, to ja wykorzystuję lampę halogenową pozostałą z malowania mieszkania i odbijam światło od sufitu. Nie są idealne, ale lepsze niż bez, a ta lampa to straszny wydatek chyba nie był, tyle że już nie pamiętam gdzie i za ile ;)

  • casiapaw

    Cudny chleb! Dla mnie też dziurki w chlebie są znakiem, że jest on świeżutki, wyrośnięty i puchaty, a nie jakiś kluchowaty ;)

  • andzia-35

    O tak, mogła byś podesłać.

  • atina_bc

    Majanko ślicznie Ci dziękuję:)

    Kuchareczko bardzo Ci dziękuję:)
    Mnie nie stety też nie stać na profesjonalny sprzęt, więc kombinuję z tym co mam:)

    Tilianaro bardzo się cieszę, że cię zainspirowałam i czekam na Twój wypiek:)
    Bardzo dziękuję za radę o lampie. mam gdzieś taką po remoncie - koniecznie muszę znaleźć i wypróbować.

    Casiu pięknie Ci dziękuję:) Ja też lubię dziurki w chlebie:)

    Andziu już posłałam kurierem;)

Dodaj komentarz

© Tak sobie pichcę ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci