Blog > Komentarze do wpisu

Faworki, chrust

Dzisiaj jest Tłusty Czwartek, a ja tradycyjnie w tym okresie przygotowuję faworki, zwane również chrustem. Przepis dostałam od mojej mamy i zawsze robię właśnie z niego. Widziałam w internecie wiele podobnych przepisów, więc mój nie jest specjalnie oryginalny, jednak jest moim ulubionym i sprawdzonym przepisem. Z podanych składników można upiec około 3 talerze chrustu.

Faworki, chrust

Składniki:

  • 420 g mąki (ja daje tortową)
  • 7 żółtek
  • 6 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki spirytusu lub octu (ja daje spirytus)
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • cukier puder do posypania
  • olej do smażenia

Do żółtek dodać cukier i całość delikatnie roztrzepać. Następnie połączyć z pozostałymi składnikami i zagnieść ciasto.
Długo wyrabiać. Ciasto powinno być dobrze wyrobione - miękkie i elastyczne. W razie potrzeby należy dodać więcej śmietany. Po wyrobieniu ciasto należy zbić wałkiem - około 5 - 10 minut. Potem ciasto zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę.

Najlepiej jest przygotowywać faworki partiami, żeby ciasto nie obsychało. Dlatego należy podzielić ciasto na 3 części i dopiero po usmażeniu pierwszej partii, rozwałkowywać następną część ciasta.

Ciasto rozwałkować bardzo cienko. Im cieńsze ciasto tym bardziej kruche faworki. Rozwałkowane ciasto pokroić na paski, a każdy pasek na romby (lub prostokąty), które należy naciąć po środku, a potem końcówki przewlec przez otwór. Jeżeli małe paski wydają się jeszcze grube, można je dodatkowo rozwałkować. W trakcie przygotowywania faworków rozwałkowaną część ciasta, z której formujemy faworków oraz zaplecione już faworki przykryć ściereczką, może być lekko wilgotna - to zapobiega wysychaniu ciasta.

Faworki, chrust Faworki, chrust

Smażyć w gorącym tłuszczu na złoty kolor (kilka sekund z każdej strony wystarczy), osączyć na ręczniczku papierowym. Po usmażeniu każdej partii wymienić olej, wtedy faworki nie będą się szybko przypalały. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego:-)

Faworki, chrust
Pączkowy Tydzień
czwartek, 19 lutego 2009, atina_bc
Komentarze
2009/02/19 10:42:01
Atinko, piękne faworki! Cudownie słoneczne zdjęcie zrobiłaś! Mniamku... oblizuję sie na sam widok! :)) Fajna sesja zdjęciowa ze sposobu zawijania i wycinania faworków.
Mogę wpaść na jednego...albo na kilka? ;))))
-
2009/02/19 10:53:34
Majanko ślicznie Ci dziękuję za miłe słowa:) Zapraszam na kilka oczywiście, co tam jeden;)
-
2009/02/19 10:55:57
Też dzisiaj robię chrust, ale po południu. Synek mi będzie pomagał przewlekać przez dziurkę:) A teraz zjadłabym kilka Twoich faworków. yglądaja przepysznie!
-
2009/02/19 11:08:55
Mmm... Jakie pyszne faworki :)! Wyglądają przecudownie... Tak też pewnie smakują ;). Schrrrupałabym sobie kilka. Mniam ;)!
-
2009/02/19 11:44:55
Najlepsze są przepisu sprawdzane od pokoleń. Śliczne chruściki. Pozdrawiam i życzę smacznego "tłustego" .
-
2009/02/19 12:08:23
Ajjj a ja nawet paczkow nie zdaze usmazyc dzisiaj :( Pamietam chrust (faworki) mojej Mamy byly boskie! Twoje wygladaja idealnie :) Szkoda ze nie mozesz mi tu jednego podeslac... buuuuuu
-
2009/02/19 12:13:12
Wyglądają pięknie. :-) Miło robić przepis rodzinny. Najbardziej smakuje. :-))
-
2009/02/19 12:28:03
ojoj, ale tego dużo! chyba się wprosimy, bo coś czuję, że one do nas właśnie przemawiają "zjedz mnie" :P :P
-
2009/02/19 12:41:41
za faworki oddałabym się bez krzyku, na szczęście moja dieta ich nie przewiduje, więc celibat utrzymam ;)
-
2009/02/19 12:43:36
Kasiu to miłej zabawy Wam życzę:) Mój synek też mi pomagał, chociaż on najchętniej wałkował i zjadał już usmażony:)

Olu ślicznie Ci dziękuję:) Oczywiście są pyszne, proszę częstuj się:)

Nino bardzo dziękuję:) Też tak myślę, lubię piec z przepisów mojej mamy i babci:)

Polko jak to nic w tłusty czwartek nie zjesz, ani pączków ani chrustu!? To koniecznie wyślę Ci paczuszkę;)

Krokodylku ślicznie dziękuję:) Uwielbiam przepisy rodzinne:)

Zwegowani oj może i dużo, ale bardzo szybko znika;) Do mnie przemawiają tak samo;)

Agatko :D
-
2009/02/19 13:02:32
Ja też dzisiaj będę robiła faworki, jak synek zaśnie, bo na razie jest jeszcze za mały żeby pomóc przy przeplataniu. Przepis mam też od mojej mamy i będzie to moje pierwsze podejście do faworków. Zobaczymy co mi z ego wyjdzie.
Twoje są cudne, aż ślinka leci.
-
2009/02/19 16:56:47
Wyciągam łapkę z nadzieją, że nikt nie zauważy, że na talerzu ubyło. ;-)
-
2009/02/19 17:02:26
Oj zjadlo by się,tylko...robić się nie chce:D
-
2009/02/19 17:08:31
Ja mam paczki ,ale takim faworkiem to chętnie bym się poczęstowałam ,bo paczki pyszne mam ale ja kocham faworki
-
2009/02/19 18:24:35
Piekne. Dawno nie jadlam faworkow
-
Gość: , 212.244.116.*
2009/02/19 18:46:07
Dupa mi wyszł a nie faworki1
Wam ciasto sie nie kleilo????
-
2009/02/19 18:49:13
Och, Atinko, jakie doskonałe faworki :) Takie lak lubię - równiutkie i złociste :) Ale mi się zachciało faworków. Niby mam już na dzisiaj dosyć słodkości, ale jak tak patrzę... Przecież faworki sa leciutkie, prawda? ;) Może jeszcze sobie sprawię na wieczór ;)
-
2009/02/19 20:20:08
słodko bardzo :-)
-
2009/02/19 20:33:23
I tu też! O matko, jak one wyglądają! Cudnie. :)
-
2009/02/19 20:34:59
Rozdwojenia jaźni dostaję! Przecież juz je dzisiaj oglądałam. Wszystko mi się pomieszało. :)) Za dużo tego dobrego, za dużo... ;-) Pozdrówka. :)
-
2009/02/20 08:21:29
Edysiu ślicznie dziękuję:) Widziałam, że Tobie również udały się faworki. One są bardzo proste do przygotowania, trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach:)

Małgoś ślicznie Ci dziękuję i częstuj sie starczy dla wszystkich:) A rozdwojeniem się nie przejmuj, tak to jest jak z każdej strony atakują nas faworki;)

Andziu rozumiem Cię:) Ja u siebie w domku miałam mały doping;)

Margot ja też kocham faworki, ale Twoim pączkiem też bym się chętnie poczęstowała:)

Iwonko skoro dawno nie jadłaś, to się częstuj:)

Gościu nie wiem co Ci napisać, bo tak na prawdę to nie wiem z czym miałeś problem... jeżeli ciasto wychodzi zbyt kleiste (co w wypadku tego przepisu nigdy mi się nie przytrafiło) to zawsze można podsypać odrobinę mąki.

Casiu ślicznie Ci dziękuję Kochana:) Oczywiście, że faworki są leciuteńkie jak piórko i w ogóle nie tuczące;) Spraw sobie, nie ma się co katować;)

Asiejo bardzo dziękuję:)

-
2009/02/20 10:49:08
No,no ale smakowity ten twój chruścik:)
-
2009/02/20 20:17:20
Olciaky dzięki:)
-
Gość: , chello080108160023.9.12.vie.surfer.at
2012/02/21 12:44:40
chrust,faworki dzisiaj zrobilam ale nie byly kruche dlaczego dalam make,zoltka,smietane,troche alkocholu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...