|
Blog > Komentarze do wpisu
AmarettiPo tegorocznych faworkach pozostał mi spory zapas białek. Postanowiłam zatem pobawić się z przepisami, które opierają się głównie na nich. Pierwszym z nich jest przepis na amaretti - pyszne migdałowe ciasteczka. Jak się doczytałam metody ich wykonania są dwie : można ubić białka na pianę (z dodatkiem cukru), a następnie dodać do nich zmielonych migdałów lub tylko starannie wymieszać wszystkich składniki. Najważniejsze jest jednak, by ciasto po wymieszaniu miało odpowiednią konsystencję, nie może być ani zbyt suche, ani zbyt luźne. Tym razem skorzystałam z drugiej metody, a przepis na te pyszne ciasteczka zaczerpnęłam od Bei.
Składniki na około 30 sztuk:
Wymieszać migdały i cukier, dodawać po jednym białku (ewentualnie również ekstrakt migdałowy lub amaretto), dobrze wymieszać. Ciasto musi być dosyć zwarte. Jeśli jest zbyt luźne, dodać łyżkę lub dwie zmielonych migdałów. Formować małe kulki stożki, obtaczać je w cukrze i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze w 150°, przez około 18 minut. Smacznego:-)
czwartek, 11 marca 2010, atina_bc
Komentarze
2010/03/11 22:38:17
Majanko wiem, wiem , że uwielbiasz:) No i one włoskie są , dlatego myślę, że niedługo powinnaś się na nie skusić;) Przy pierwszych wolnych białkach ;))
2010/03/11 22:57:34
Atinko, bardzo smakowite ciasteczka Ci wyszły! Ja w podobny sposób robiłam kokosanki :) Pozdrawiam!
2010/03/11 23:16:14
Kasiuc ślicznie Ci dziękuję:) Kokosanki też mam w planach, bo białek mam sporą ilość :)
Majanko a ja będę Ci o nich przypominała;))) 2010/03/11 23:17:37
można się poczęstować jednym ciasteczkiem ?Bo tak pysznie i pięknie wyglądają :)
2010/03/11 23:21:55
Margot ależ oczywiście:) Zaraz przygotuję paczuszkę i prześlę pocztą lotniczą:) Pozdrawiam:)
2010/03/11 23:36:47
wygladaja kuszaco Atinko, kto wie czy ich nie sprobuje zamiast friands nastepnym razem? ;-)
2010/03/12 00:34:37
Na pewno sa pyszne! Przepis zapisany do wyprobowania.
Pozdrawiam cieplutko, Margareta 2010/03/12 07:32:26
Kuszące maleństwa ! Szkoda, że zużyłam wszystkie białka.... teraz zastaje tylko podziwianie :)
2010/03/12 11:50:27
Łał, mam na nie ochotkę.
Alez wiosnennie się prezentują:) Jak stokroteczki:) 2010/03/12 12:25:50
Jadłam, jadłam pyszne...ale jeszcze nie piekłam...cudnie wyglądają!
Pozdrawiam wiosennie mimo że śnieg pruszy.... 2010/03/12 14:08:20
Z zazdrością się pogapię i pójdę otworzyć paczuszkę amaretti, którą dostałam od Princess ;)
Masz jeszcze trochę tych białek, Ati? Jak tak, to teraz czas na maszkarony ;)))) pozdr! 2010/03/12 20:45:39
A ja mam pytanie: czy te białka mają być za przeproszeniem w formie gluta, czy ubite na pianę?
2010/03/12 20:59:57
piekłam już kiedyś amaretti, takie mieszane od razu, bez ubijania, przepyszniaste były!
2010/03/12 22:46:04
ciagle problem z zalegajacymi bialkami. Choc widze, ze istnieje bardzo duzo przepisow, zeby je wykorzystac:)
2010/03/13 07:48:29
Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem upieczenia tych ciasteczek bo mam kilka przepisów na desery z ich wykorzystaniem, ale jakoś do tej pory się za to nie zabrałam. Cieszę się, że podałaś taki prosty przepis Anitko, może wykorzystam w końcu moje zamrożone białka :)
2010/03/13 10:36:02
pysznie wyglądają, bardzo lubię amaretti, takie nie pozorne a mają to coś w sobie :)
2010/03/13 22:17:56
Cudawianko myślę, że warto spróbować :) Ja za to czaję się teraz na Twoje friandsy :DD
Margareta bardzo dziękuje i cieszę się, że przypadły do gustu :) Szarlotku ślicznie dziękuję:) A jak znajdziesz jakieś luźne białeczka, to polecam :) Ugotujmy ja również :) Eve bardzo dziękuję:) No nie byłam pewna jak powinny wyglądać, ale smakują pyszniasto :) Olciaky bardzo dziękuję:) chciałabym już widzieć więcej tej żywej wiosennej zieleni. Kass ślicznie dziękuje:) ja też wiosny wypatruję, mimo, że koło mnie ciągle jest biało:) Oczko jak sie ma paczuszki od Princess, to sie nie trzeba samemu męczyć z ich robieniem;)) Eweno ja kupnych nie jadłam, ale te bardzo mi smakują:) Ataania w tym przepisie białka maja być w formie gluta ;))) Viridianko no widzisz, to wiesz, o czym ja piszę - też mi bardzo smakowały :) Iwonko wiesz, jak się zaczęłam rozglądać za białkowymi przepisami, to sie okazało, że białek mam za mało;))) Edysiu bardzo się cieszę, że przepis Ci się spodobał:) No jest prościuteńki - to prawda, a ciasteczka pyszne:) Moje też miały być do innych deserów użyte, ale nie doczekały;))) Zniknęły prawie od razu;))) Agatko świetnie to ujęłaś :) 2011/01/18 01:02:39
A ja mam tyle bialek w lodowce i nie wiem co z nimi zrobic ;) zapisuje przepis bede robic ;) Pozdrawiam ach mialam zapytac czy nie zaszkodzi jesli sie uzyje zmielonych migdalow ze skorka? chya nie co ?? ;)
|
|
Prezentują się cudnie!:)))