|
Blog > Komentarze do wpisu
Pieczone kasztanyW tym roku po raz pierwszy zmierzyłam się z kasztanami. Zastanawiając się, jak do nich podejść przeszukałam internet i kierując się wskazówkami znalezionymi u Wegetarianki przygotowałam własne pieczone kasztany. Powiem szczerze, że miałam nadzieje, że będą inne w smaku, chociaż sama nie wiem czego się spodziewałam;-) jadłam je pierwszy raz w życiu, ale na pewno nie ostatni. Głównie wykorzystałam je do upieczenia chleba, a reszte przegryzałam z miodem.
Składniki:
Kasztany umyć, wrzucić do naczynia z wodą - te które wypłyną, wyrzucić. Resztę wysuszyć. Nożem naciąć węższy koniec na krzyż - porządnie nawet do połowy kasztana, wtedy po upieczeniu będzie lepiej obierać. Przygotowane kasztany rozsypać na blasze. Piec w temperaturze 200 ºC, przez około 20-30 minut, aż nacięte "dzioby" się otworzą. Do miseczki wlać miód i przyprawić go do smaku cynamonem - ilość według uznania. Upieczone kasztany jeść, maczając w sosie miodowym. Smacznego:-)
niedziela, 14 listopada 2010, atina_bc
Tagi:
kasztany
Komentarze
majanaboxing
2010/11/14 10:03:24
Ja nie jadłam pieczonych, surowe próbowałam ;) hyhy;) Smakowały mi, tak prawie jak orzechy, nie wiem, też spodziewałam się innego smaku, ale dobre były :)
2010/11/14 10:09:06
Ojej... A ja mam taaaaki uraz do jadalnych kasztanów... Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek w życiu po nie sięgnę (na samą myśl dostaję torsji). :( No chyba, że na Placu Pigalle, choć i to niezbyt pewne. :D
2010/11/14 11:05:46
Ja mierzyłam sie z nimi parę lat temu, ale nie powstało z tego nic niesamowitego. Nie raz już planowałam powtórkę. I bedzie trzeba tak zrobić.
2010/11/14 11:47:29
Tez kiedys piekłam kasztany:) tylko u nas raczej na święta mozna je kupić w Kauflandzie, więc za często ich nie jadamy :) ale lubimy :P
2010/11/14 15:28:24
A ja jeszcze kasztanów nie jadłam. Muszę się jednak kiedyś z nimi zmierzyć.
2010/11/15 05:35:56
Majanko to musisz jeszcze pieczonych spróbować;) No ja w sumie też na ich smak nie narzekam, jak już się przyzwyczaiłam;)
Małgoś oj to szkoda, że miałaś z nimi aż tak nieprzyjemne spotkanie :( No ale może faktycznie kiedyś to minie - może w tym celu trzeba na terapie do Paryża jechać?;) Krokodylku no bo one właśnie nie są jakieś niesamowite .. są takie normalne;))) Andziu ja moje kupiłam w Tesco - nie wiem jak często się pojawiają - no ale czasami są;) Pewnie najczęściej w sezonie;) Kabamaiga moim zdaniem warto popróbować wszystkich rzeczy - w tym i kasztanów;) Najlepszaomega3 bardzo dziękuję:) |
|