|
Blog > Komentarze do wpisu
Śniadaniowy chleb z Alaski z pszennym zakwasem, miodem i migdałamiBardzo lubię przepisy z historią i ten przepis właśnie taki jest. Wyszperałam go u Agnieszki, która napisała, że pochodzi on z książki "Baking Across America". Książka ta jest zbiorem starych amerykańskich przepisów, często jeszcze z XIX wieku, niejednokrotnie pochodzących bezpośrednio z rodzinnych krajów przybywających na drugi kontynent emigrantów. Chleb ten nosi w książce nazwę Alaska's Easter Sourdough Coffeecake. Mógł więc być tradycyjnym wielkanocnym wypiekiem w niektórych kręgach mieszkańców Alaski. Po upieczeniu go doszłam do wniosku, że tak właśnie mogło być, gdyż chleb jest pyszny i właśnie taki świąteczny. Cudownie pachnący w trakcie pieczenia i niesamowicie pyszny. Bardzo nam smakował, szczególnie jak był jeszcze ciepły, ale i potem niewiele stracił. Delikatnie słodkawy w smaku, z migdałami w środku to wspaniała propozycja na śniadanie. Piekłam prawie zgodnie z przepisem - tylko już w trakcie przygotowywania okazało się, że zakwasu pszennego mam odrobinkę za mało, ale i to nie przeszkodziło niesamowicie urosnąć chlebkowi. I druga rzecz - nie obierałam migdałów ze skórki. Niektóre tylko przepołowiłam, a pozostałe dałam w całości. Przepis podaję tak jak piekłam.
1 bardzo duża keksówka lub 2 formy 11x30 Składniki na 2 bochenki:
Miód z mlekiem i masłem lekko podgrzać - tylko do momentu aż masło się roztopi. Jajka lekko roztrzepać. Do maszyny do chleba włożyć wszystkie składniki ciasta oprócz migdałów (w kolejności w/g instrukcji - najczęściej najpierw są to płyny, a dopiero później suche składniki). Nastawić na cykl "Dough". Ciasto będzie dość luźne, ilość potrzebnej mąki może się nieco wahać w zależności od wyjściowej gęstości naszego zakwasu. Pod koniec wyrabiania dodać migdały. Ciasto można również wyrobić w misce, przy pomocy miksera (z końcówkami do zagniatania ciasta). Wyrobione ciasto przełożyć do przygotowanych foremek (nasmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą lub wyłożonych papierem do pieczenia). Zostawić przykryte natłuszczoną przezroczystą folią do wyrośnięcia i podwojenia objętości (na około 1 godz i 20 min). W tym czasie nagrzać piekarnik. Wyrośnięty chleb posmarować masłem i posypać kokosem oraz płatkami migdałowymi. Piec w temperaturze 215ºC, przez pierwsze 20 min a następnie zmniejszyć temperaturę do 190ºC i dopiekać jeszcze przez około 40-50 min. Skórka się bardzo szybko rumieni, wiec radzę chleb na początku pilnować i jak tylko wierzch się ładnie zezłoci, przykryć go folią aluminiową i dalej piec pod nią. Smacznego:-)
wtorek, 09 listopada 2010, atina_bc
Komentarze
2010/11/09 22:51:32
mi tam kromeczka nie starczy , po proszę choć z dwie
Anita , fajny przepis wygrzebałaś i jeśli ty i Agnieszka chwalicie to pewnie to najprawdziwsze niebo w gębie jest 2010/11/10 05:18:17
Majanko ślicznie Ci dziękuję:) Chlebek jest pyszny, taki delikatnie słodkawy, ale pyszny :) Madziu weź więcej kromeczka na pewno Ci nie wystarczy;))) Buziaki :*
Eweno bardzo dziękuję:) Justmydelicious też tak myślę;) Wiosenko zapraszam częstuj się;) Agatko oczywiście :) Proszę:) Margot nawet dwie kromeczki to mało;) Chlebek pyszny i wart upieczenia:) U mnie oczywiście lekko razowy, bo zakwas miałam razowy;) Ale mnie to zupełnie nie przeszkadza:) Polecam, bo pycha :) 2010/11/10 08:30:51
Anitko, ale fantastyczny chleb upiekłaś! Z miodem i migdałami, i tak ładnie ci wyrósł. Zostaje jego fanką :)
2010/11/10 09:14:49
robi wrażenie! ciekawe czy z żytnim zakwasem by wyszedł... jak myslisz?
2010/11/10 18:15:11
Niezły on jest. Lubię jak tak coś wyrośnie pod kopułkę ;-)
2010/11/10 22:32:59
Atino, ależ wyszedł Ci ten chlebek naprawdę imponujący! Bardzo się cieszę, że Wam tak smakował i że wypróbowałaś ten przepis. To jeden z naszych ulubionych chlebów, szczególnie na niedzielne śniadanie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
2010/11/11 05:48:36
Usmiecham się o tak ja tez jestem jego fanką:) bardzo mi zasmakował, a taki cieplutki, prosto z piekarnika - to dopiero jest wspaniały :)
Myniolinko bardzo dziękuje:) No z żytnim to nie wiem i obawiam się, że mogły by być kłopoty ... Ja jednak polecałbym Ci pszenny. To nie jest takie trudne, bo jak masz żytni, to bierzesz kilka łyżek zakwasu żytniego, dodajesz wodę, mąkę - mieszasz i zostawiasz. następnie przez kilka dni intensywnie go dokarmiasz mąką pszenną i po kilku dniach jest zakwas pszenny ;) Ja zakwas dokarmiałam i mąką chlebową białą i razową pszenną. Narzeczono dzięki:) No wyskoczył mi z tej foremki, ale mnie się to bardzo spodobało w zasadzie ;) Kulinarne spotkania dziękuję:) O tak jest pyszny :) Agnieszko bardzo dziękuje za miłe słowa:) bardzo nam smakował:) No na niedzielne śniadanie, to on faktycznie jest idealny:) Pozdrawiam! |
|
No i śliczne zdjęcia zrobiłaś:))
Buziaczki:* Zabieram kromeczkę:)