Menu

Tak sobie pichcę ...

Moja internetowa książka kucharska.

Wpisy otagowane : wykorzystanie-zoltek

Faworki Lucyny Ćwierczakiewiczowej

atina_bc

Lucyna Ćwierczakiewiczowa to popularna nie tylko w XIX wieku autorka książek kulinarnych i innych poradników traktujących o prowadzeniu gospodarstwa domowego. Dla mnie to klasyka polskiej kuchni, a ja  bardzo chętnie sięgam po takie klasyki. Co prawda jak się rzuci okiem na przepis, to ilość jajek może niektórych odstraszyć, jednak moim zdaniem raz na rok można sobie pozwolić na taki wypiek. Ciasto jest miękkie, elastyczne i z łatwością można je cieniutko rozwałkować. Faworki wychodzą pyszne i obłędnie kruche i są warte usmażenia. Z tego ciasta można także przygotować róże karnawałowe.

A z rad Lucyny Ćwierczakiewiczowej warto pamiętać, że " Najważniejszym warunkiem dobroci faworków jest to; aby ani chwili nie leżały zrobione, ale wtedy gdy się wałkują, już szmalec powinien być gorący, a ciasto zupełnie wolne, żeby się ciągnęło, zaraz świeże rzucać, na szmalec, jeżeli trochę przeschną lub ciasto twarde, faworki będą złe. W szmalec włożyć jeden surowy obrany kartofel, który odbiera tłuszczowi jego właściwy niemiły zapach, lub wlać kieliszek spirytusu."

Źródło: Ogrody Babilonu.

Faworki Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Składniki:

  • 550 g mąki pszennej
  • 26 g masła
  • 52 g cukru pudru
  • 8 żółtek
  • 4 jajka
  • 10 ml ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżka śmietany
  • szczypta soli
  • 20 ml spirytusu

Dodatkowo:

  • smalec do smażenia
  • spirytus
  • cukier puder

Do przesianej mąki dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto tak by było mięciutkie i elastyczne. Najlepiej jest przygotowywać faworki partiami, żeby ciasto nie obsychało. Dlatego należy podzielić ciasto na 3 części, każdą zawinąć w folie spożywczą i dopiero po usmażeniu pierwszej partii, rozwałkowywać następną część ciasta.

Ciasto rozwałkować bardzo cienko - podsypując mąką. Im cieńsze ciasto tym bardziej kruche faworki. Rozwałkowane ciasto pokroić na paski, a każdy pasek na romby (lub prostokąty), które należy naciąć po środku, a potem końcówki przewlec przez otwór. Jeżeli małe paski wydają się jeszcze grube, można je dodatkowo rozwałkować.

Faworki, chrust Faworki, chrust

Smażyć w gorącym tłuszczu z dodatkiem spirytusu, na złoty kolor, osączyć na ręczniczku papierowym. Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.

Smacznego:-)

Faworki Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Faworki Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Merveilles

atina_bc

Merveilles to francuska specjalność karnawałowa, w tłumaczeniu na język polski oznacza cuda. Te małe ciasteczka, to rzeczywiście cudeńka - są kruche i lekkie - pyszne jednym słowem. Smakują podobnie do naszych faworków, ale jednak troszkę inaczej. Ciasto zagniata się idealnie i dobrze się z nim pracuje. No tylko smażenie tych maleńkich ciasteczek zajmuje więcej czasu;) Najlepiej jest je przygotowywać partiami, żeby ciasto zbytnio nie obeschło. A tymi pysznymi cudeńkami przyłączam się do wspólnego tłustoczwartkowego smażenia z Alcią, Basią, Madzią i Moniką - dziewczyny, tak się cieszę, że znowu byłyśmy razem w kuchni - pozdrawiam!

Źródło: Ogrody Babilonu.

Merveilles

Składniki:

  • 250 g mąki tortowej
  • 3 jajka
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • szczypta soli

Na stolnice wysypać 230 g mąki dodać resztę składników i zagniatać ciasto. W miarę ugniatania dodawać resztę mąki, ale tylko tyle żeby otrzymać miękkie, gładkie i nieklejące ciasto. Zagniecione ciasto podzielić na dwie części - jedną zawinąć w folię (aby nie obeschło, można też schować do lodówki). Drugą część ciasta cieniutko rozwałkować, lekko podsypując mąką. Z ciasta wycinać kwadraty, romby lub inne kształty foremką lub radełkiem.

W rondlu o grubym dnie (lub frytkownicy) rozgrzać tłuszcz, smażyć ciasteczka na jasnozłoty kolor z każdej ze stron. Usmażone merveilles osączyć na papierowym ręczniku, a następnie posypać obficie cukrem pudrem.

Po usmażeniu pierwszej części wyjąć pozostałą część ciasta z lodówki i przygotować z niej kolejna partię cudeniek.

Smacznego:-) 

Merveilles

Merveilles

Merveilles

Mazurek z koglem-moglem

atina_bc

 Kiedy nadchodzą Święta spotykam się wspólnie z Alcią, Basią, Moniką, Madzią na wspólnym pieczeniu. Uwielbiam te nasze spotkania bo są to cudowne chwile z cudownymi osobami. Ciekawa jestem jakie mazurki wybrały w tym roku. Ja postawiłam na mazurek z koglem moglem, który już dawno temu zachwalała Basia i miała racje jest pyszny. Mój mazurek miał kształtem przypominać pisankę i ... prawie przypomina ;) Dziewczyny cudownie było razem piec - serdecznie Wam za to dziękuje i do następnego! 

Źródła: ciasto: Moje wypieki, polewa : Makagigi i 55 pierników

Mazurek z koglem-moglem

Składniki na ciasto kruche:

  • 175 g mąki pszennej
  • 25 g cukru pudru
  • 100 g masła, schłodzonego
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
  • 1 żółtko

Składniki na polewę:

  • 2 duże (3 małe) żółtka
  • 125 g cukru pudru
  • 25 g cukru z prawdziwą wanilią

Z żółtek i cukru utrzeć kogel-mogel, aż będzie kremowy i gładki.

Z papieru przygotować szablon pisanki.

Wszystkie składniki na ciasto szybko zagnieść. Z wyrobionego ciasta uformować kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki na 1 godzinę.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość około 3 - 4 mm i wyciąć z niego kształt pisanki - można sobie pomóc szablonem.. Wyciętą pisankę przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z pozostałego ze ścinków ciasta ukształtować wałeczek i przykleić do zewnętrznej krawędzi ciasta. Ciasto ponownie schłodzić w lodówce przez 30 - 60 minut. 

Przed samym pieczeniem ciasto ponakłuwać widelcem. Piec około 10 minut w temperaturze 200ºC, do zarumienienia. Następnie rozsmarować delikatnie na wierzchu kogel-mogel, można też dowolnie udekorować. Wstawić na kolejne 5 minut do piekarnika. Upieczony mazurek wystudzić i pokroić.

Smacznego:-)

 Mazurek z koglem-moglem  Mazurek z koglem-moglem

Tarta truskawkowa z masą budyniową

atina_bc

Tarta owocowa to idealny wypiek na ciepłe, letnie dni i świetny sposób na wykorzystanie sezonowych owoców. Do tarty można dać różne masy - tym razem przygotowałam z masą budyniową domowej roboty i kruchym ciastem z przepisu M. Roux. Udekorowałam oczywiście truskawkami, które delikatnie posmarowałam tężejąca galaretką. Tak zabezpieczone owoce dłużej zachowują ładny wygląd. Musicie mi wybaczyć, że tym razem nie ma pokazanej tarty po przekrojeniu, ale upiekłam ją w ramach prezentu dla pewnego Jubilata i nie wypadało dawać mu takiej "nadgryzionej";-)

Tarta truskawkowa z kremem budyniowym

Składniki na kruche ciasto:

  • 250 g mąki pszennej
  • 100 g masła, zimnego, pokrojonego na małe kawałki
  • 100 g cukru pudru, przesianego
  • 2 jajka, w temperaturze pokojowej
  • szczypta soli

Na stolnicę wysypać mąkę, a na jej środku umieścić masło, cukier puder i sól. Wymieszać delikatnie placami, rozcierając jednocześnie masło. Wbić jajka i szybko wyrobić. Kiedy ciasto jest gładkie, uformować w kulę, lekko spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i schłodzić przez 1 - 2 godziny (można też dać na 30 minut do zamrażalnika).

Po tym czasie ciasto wyjąć, rozwałkować na grubość około 2 mm, lekko podsypując mąką. Przygotowanym ciastem wyklejać formę do tarty. Dno ponakłuwać widelcem. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, następnie na papier wysypać fasolę, która obciąży ciasto.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut, następnie usunąć obciążenie i piec dalej przez około 15 minut lub do zezłocenia. Wyjąć i wystudzić.

Składniki na krem:

  • 6 żółtek
  • 120 g drobnego cukru do wypieków
  • 20 g mąki pszennej
  • 20 g mąki ziemniaczanej
  • 450 ml mleka
  • 2 - 3 łyżki amaretto
  • 100g masła, w temperaturze pokojowej

Żółtka i cukier utrzeć do białości i puszystości (mikserem z końcówką do ubijania białek). Dodać 50 ml mleka, mąkę pszenną i ziemniaczaną, amaretto i zmiksować.

Resztę mleka zagotować. Na wrzące mleko wlać masę żółtkową i gotować, mieszając często, jak budyń, do zgęstnienia.  Dodać masło, pokrojone w kawałki, wymieszać do jego roztopienia. Gotowy krem nałożyć na upieczone ciasto.

Dodatkowo:

  • truskawki
  • galaretka truskawkowa

Galaretkę rozpuścić w połowie zalecanej wody. Owoce pokroić na pół. Przygotowane owoce ułożyć na masie budyniowej, a następnie kiedy galaretka będzie już tężała, przy pomocy pędzelka posmarować nią wierzch tarty.

Smacznego:-) 

Tarta truskawkowa z kremem budyniowym

Tarta truskawkowa z kremem budyniowym

 z galaretką i bez ;-)

Tarta truskawkowa z kremem budyniowym  Tarta truskawkowa z kremem budyniowym

Babka drożdżowa Neli

atina_bc

Najwspanialsza ze wszystkich bab jakie jadłam. Wilgotna, mięciutka i na prawdę długo utrzymująca świeżość. A dodatek w postaci rodzynek macerowanych w rumie ... mniaaam - rewelacja. Od dzisiaj to będzie obowiązkowa babka na każde Święta Wielkanocne. Moja troszkę miała pod górkę, bo czas sobie źle rozplanowałam i nie pozwoliłam jej wyrastać odpowiednio długo, ale i tak mogłam się delektować jej wspaniałym smakiem. Przepis Neli Rubinstein z książki "Kuchnia Neli". 

Babka drożdżowa Neli

forma na babkę z kominkiem o średnicy 23 cm i wysokości 11cm 

Składniki na zaczyn:

  • 125 ml ciepłej wody
  • 40 g drożdży
  • 1 łyżka cukru

Składniki na ciasto:

  • 570 g mąki wysokoglutenowej
  • 375 ml ciepłego mleka
  • 200 g cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • 200 g rodzynek macerowanych w rumie (przez minimum 5 dni)
  • 10 żółtek
  • laska wanilii
  • szczypta soli

Składniki na lukier:

  • cukier puder
  • rum
  • sok z cytryny

Przygotować zaczyn. Drożdże włożyć do miseczki, zalać ciepłą wodą, dosypać cukier i wymieszać. Odstawić na 5 minut.

W dużej misce wymieszać połowę mąki, sól i ciepłe mleko. Wlać zaczyn - wymieszać. Dodać cukier, żółtka, masło, wanilię (ziarenka), skórkę cytrynowa, pomarańczową i pozostałą mąkę - znów wymieszać. Wyrobić dokładnie (ciasto jest bardzo rzadkie dlatego wyrabiałam je mikserem przez około 15 minut), aż ciasto stanie się gładkie i lśniące. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia - ciasto ma podwoić objętość.

Odsączyć i osuszyć rodzynki. Formę wysmarować masłem i wysypać mąką. Do wyrośniętego ciasta dodać rodzynki, wymieszać i przełożyć ciasto do foremki (do około 1/3 wysokości). Odstawić do ponownego wyrośnięcia (ciasto powinno prawie całkowicie wypełnić foremkę).

Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 175ºC przez około 35 - 40 minut). Po ostudzeniu polukrować lukrem utartym z rumu, soku z cytryny i cukru pudru. 

Smacznego :-) 

Babka drożdżowa Neli  Babka drożdżowa Neli

© Tak sobie pichcę ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci