Menu

Tak sobie pichcę ...

Moja internetowa książka kucharska.

Wpisy otagowane : maliny

Tiramisu z malinami i limoncello

atina_bc

Takie niecodzienne tiramisu wypatrzyłam w książce Jamiego Olivera - 30 minut w kuchni. Jest bardzo szybkie w przygotowaniu i bardzo smaczne. No jednak w niczym nie przypomina tego klasycznego tiramisu, które uwielbiam. Niemniej jednak zdecydowanie warto przygotować i ten deser. Ja podawałam go w pucharkach, bo wydawało mi się, że tak będzie najłatwiej podać go w ładnej formie. Cały deser przed podaniem można również polać roztopioną czekoladą, z czego ja zrezygnowałam. Z podanych składników wyszły mi 4 duże pucharki. Zamiast limoncello dodałam crema al limone, oczywiście domowej roboty.

Tiramisu z malinami i limoncello

Składniki:

  • 3 pomarańcze
  • 75 ml limoncello (lub crema al limone)
  • 100 g podłużnych biszkoptów
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 100 ml mleka 2%
  • 1 cytryna
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • około 150 g malin lub innych sezonowych owoców
  • 1 tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady (około 70% kakao)

Do naczynia odpo­wiedniej wielkości wycisnąć sok z 3 pomarańczy. Wmieszać limoncello i skosztować, czy jest zachowana równowaga między słodyczą a alkoho­lem. Jeśli trzeba, to należy skorygować przez dodanie jednego lub drugiego składnika. Przygotowany napój wylać na dno wszystkich pucharków, lub innego naczynia w którym podawany będzie deser. Następnie ułożyć na nim warstwę biszkoptów.

Do osobnej miski włożyć mascarpone, cukier puder i dolać mleko. Dodać również drobno otartą skórkę z cytryny, sok z 1/2 cytryny i ekstrakt z wanilii. Całość dobrze wymieszać trzepaczką. Przygotowana masę serową rozprowadzić na biszkoptach, posypać malinami i zestruganymi nożem wiórkami czekolady. Schłodzić w lodówce.

Smacznego:-)

Tiramisu z malinami i limoncello

Rozowy tydzien Zaproszenie

Sernikobrownie z malinami

atina_bc

Sernikobrownie w odsłonie malinowej robiłam już w zeszłym roku, jednak wtedy wyszło na tyle nie fotogeniczne, że nie znalazło się no blogu. Tym razem było już lepiej. Ciemna warstwa ciasta zawsze wychodzi mi cięższa i gęstsza niż jasna dlatego moje sernikobrownie już zawsze będzie łaciate. Ale powiem też szczerze, że podoba mi się takie łaciate i teraz specjalnie już takie będę robiła. Przepis jest taki sam jak w przypadku sernikobrownie z wiśniami, zmianie uległy tylko owoce.

Sernikobrownie z malinami

Składniki na formę 20x30cm:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 300 g cukru pudru
  • 5 jajek
  • 100 g mąki
  • 500 g sera kremowego (zwykle daje mielony ser w pudełku Piątnicy)
  • cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 200 g malin

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić.

Masło i 200 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej 3/4 masy czekoladowej.

W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Następnie wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowej - ja wykładałam ją łyżką robiąc czekoladowe kleksy. Na końcu ułożyć owoce.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 45 - 60 minut. (Przepis zaleca 40 - 45 min, i ja piekłam 45 minut). Studzić w ciepłym, ale otwartym piekarniku.

Smacznego:-)

Sernikobrownie z malinami

.

© Tak sobie pichcę ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci