Wpisy z tagiem: ziemniaki
poniedziałek, 06 lutego 2012
Niedawno przygotowywałam bryndzowe haluszki. Zaraz potem Basia namówiła mnie na haluszki z kapustą mówiąc, że są pyszne. Podesłała również kilka przepisów - Basiu bardzo dziękuję:* Potem dołączyły do nas pozostałe dziewczyny Ala, Madzia i Monika. Ala od razu ochrzciła nas jako "piątka wspaniałych";-) I tak oto w ostatni weekend nasza piątka przygotowała te kluseczki. Są pyszne. Bardzo mi smakowały, lekko podsmażona kapusta, boczek no i kluseczki - pyszne połączenie. Do przygotowania haluszków dobrze jest mieć specjalne sitko, to ułatwia ich przygotowanie. Przygotowując to danie dobrze jest zacząć od kapusty i w trakcie jak będzie się smażyła przygotować kluski. Przygotowując kapustové halušky opierałam się głównie na przepisie ze strony Mňamoty . Przepis na kluski podobnie jak w przypadku ich bryndzowej wersji pochodzi od Basi. Dziewczynki bardzo dziękuję za wspólne gotowanie i mam nadzieję, że nie ostatnie w tym gronie:*
Składniki (około 4 porcje):
Boczek pokroić w kosteczkę, zrumienić na patelni. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażyć. Kapustę kiszoną pokroić i wrzucić na patelnie. Całość smażyć przez około 10 - 15 minut. Ziemniaki zetrzeć na tarce o najdrobniejszych oczkach, bądź zmielić w maszynce do ziemniaków. Gdy ziemniaki są bardzo wodniste, zlać odrobinę soku, ale nie za dużo, ciasto nie powinno być zbyt twarde. Następnie posolić, dodać mąkę i całość wymieszać. Na lekko osolona gotująca się wodę przecierać halušky przy pomocy specjalnego sitka, bądź odcinać po kawałeczku ciasto umieszczone na drewnianej deseczce. Kluseczki wyławiać gdy wypłyną na powierzchnie. Ugotowane kluski wrzucić na patelnię, wymieszać z kapustą, chwilkę podsmażyć i podawać. Smacznego:-)
niedziela, 27 listopada 2011
Co jakiś czas jeżdżę na krótkie wypady na Słowację. Mam jakąś słabość do tego kraju;-) Mam swoje ulubione dania, które tam jadam i oczywiście ulubione produkty, które zawsze kupuję. Moim najulubieńszym daniem jest smażony ser (w domu nie wychodzi mi taki dobry;-), a na drugim miejscu są halušky. Już dawno temu kupiłam specjalne sitko do ich przecierania, a kiedy znalazłam u Basi przepis na nie, to już nie było innej opcji jak tylko je przygotować. I oto są pyszne kluseczki z bryndzą. Składniki (około 4 porcje):
Boczek pokroić w kosteczkę, zrumienić na patelni. Ziemniaki zetrzeć na tarce o najdrobniejszych oczkach, bądź zmielić w maszynce do ziemniaków. Gdy ziemniaki są bardzo wodniste, zlać odrobinę soku, ale nie za dużo, ciasto nie powinno być zbyt twarde. Następnie posolić, dodać mąkę i całość wymieszać. Na lekko osolona gotująca sie wodę przecierać halušky przy pomocy specjalnego sitka, bądź odcinać po kawałeczku ciasto umieszczone na drewnianej deseczce. Kluseczki wyławiać gdy wypłyną na powierzchnie. Gorące kluski wymieszać z pokruszoną bryndzą (i opcjonalnie listkami mięty), polać skwarkami z boczku, posypać startym oscypkiem. Podawać z kubkiem kwaśnego mleka. Smacznego:-)
czwartek, 24 listopada 2011
Całkiem niedawno to danie prezentowała u siebie Majanka. Mnie jako miłośniczki ziemniaczanych zapiekanek nie trzeba było długo na nie namawiać. Prezentowałam już u siebie babki ziemniaczane taką i taką. To danie jest do nich bardzo podobne. Każda z tych propozycji jest odrobinkę inna, każda bardzo smaczna. Rejbak, to danie z kuchni kurpiowskiej. Ja przygotowałam je z dodatkiem wędzonych żeberek i boczku.
Składniki:
Cebulę obrać i pokroić, czosnek przecisnąć przez praskę. Na patelni żeberka i boczek, a następnie dodać cebule, czosnek i smazyc do ich lekkiego zrumienienie. Ziemniaki obrać, utrzeć na tarce jarzynowej, dodać do nich mąkę i jajka. Doprawić, a następnie wmieszać żeberka i boczek. Masę ziemniaczaną przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy do pieczenia, przykryć. Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 160°C , przez około 1,5 godziny. Aby uzyskać rumianą skórkę, pod koniec pieczenia zdjąć przykrywkę. Smacznego :-)
czwartek, 17 listopada 2011
To typowe poznańskie kluski nazywane również "ćpanymi". Nazwa ta pochodzi od poznańskiego gwarowego słowa ćpać czyli rzucać, ponieważ masę ziemniaczaną zrzuca się do wody z pokrywki. Kluski te kojarzą mi się z kluskami czarnymi z kuchni śląskiej. Dla mnie to pyszne danie, bardzo lubię takie jedzenie, a same kluski smakują mi bardzo. Ja czasami robiłam podobne z nieco innych proporcji i formowałam w małe kuleczki. Przepis na te kluseczki znalazłam u Aganiok, która poleca podawanie ich z kapustą i grzybami. Danie to dodaję do akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl.
Składniki (ilość porcji 4-6)
Ziemniaki zetrzeć na tarce ziemniaczanej. Sitko wyłożyć gazą i ułożyć na nim masę ziemniaczana. Po chwili, kiedy już część płynu się odsączy, wycisnąć resztę ściskając masę w ściereczce. Nie wyciskać całego płynu, ale jego większość. Ziemniaki wymieszać z jajami i mąką. Tutaj pojawia się problem, ponieważ w zależności od użytego gatunku ziemniaków, ilość wymaganej mąki zmienia się. Dobrze jest przed ugotowaniem wszystkich klusek wcześniej zrobić próbę, wrzucając na wrzątek jedną porcję. Boczek pokroić w kosteczkę, kiełbasę w półplasterki (lub drobniej), cebulę posiekać. W dużym garnku na odrobinie oleju wytopić boczek (jeśli boczek jest tłustawy, można olej pominąć), dodać cebulę i kiełbasę, zrumienić. Masę ziemniaczaną przekładać partiami na płaską pokrywkę, rozpłaszczać i odrywając kawałeczki za pomocą łyżeczki, wrzucać na osolony wrzątek. Kluski gotować partiami przez kilka minut (w zależności od ich wielkości). Gotowe kluski przełożyć do garnka z okrasą i wymieszać. Zapobiegnie to sklejeniu się gotowych klusek, w czasie kiedy przygotowywane są kolejne. Na końcu doprawić. Smacznego:-)
wtorek, 15 listopada 2011
Chleb ten zalicza sie do chlebów wilgotnych i takich średnio ciężkich. Jest pyszny po prostu taki jak lubię. Oczywiście w trakcie pieczenia pękł mi z boku koncertowo, po całej długości. Ale ja takie pęknięcia bardzo lubię, więc dla mnie to w sumie było zaletą. Chlebek pieczony z przepisu znalezionego u Tatter i na forum Cincin, a przygotowałam go w ramach akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl.
Do miski włożyć ziemniaki, wlać mleko i zakwas. Wymieszać, szczelnie przykryć i odstawić na noc, w temperaturze pokojowej. Następnego dnia dodać obie mąki oraz sól. Wyrobić (można robotem), aż ciasto będzie gładkie. Uformować kule, włożyć do naoliwionej miski, przykryć i pozostawić do wyrastania (około 3,5 h). W tym czasie ciasto złożyć dwukrotnie. Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować owalny bochenek i ułożyć w koszyku do wyrastania, złączeniem do góry. Pozostawić do wyrastania na około 1h. Wyrośnięty chleb przełożyć na łopatę, naciąć i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piecz parą przez pierwsze 15 minut w temperaturze 250°C, a potem zmniejszyć temperaturę do 200°C i piec kolejne 30 minut. Smacznego:-)
|
Archiwum
Zakładki:
Czytam
Inspiracje
Kontakt
Kuchnia świąteczna
Kuchnie świata
Moje
UWAGA !
Zaglądam
Tagi
|