Wpisy z tagiem: cytrusy
środa, 07 marca 2012
Racuszki ananasowe jakie wypatrzyłam w książce Clarissy Hyman Kuchnia Żydowska mają swoją historię. Otóż jak podaje autorka jest to XIX wieczny przepis opracowany specjalnie dla Celestine Benditte-Strauss, córki naczelnego rabina Lyonu. Była ona właścicielką modnej w tym mieście restauracji Cercle, jednak nigdy nie spróbowała żadnej z potraw podawanych w swoim lokalu, jako że przestrzegała zasad kaszrutu. Miała jednak słabość do ananasów (co mnie wcale nie dziwi, gdyż są pyszne;-)) i dlatego szef kuchni opracował specjalnie dla niej kilka potraw. Swoją drogą ciekawe, że nie próbowała dań podawanych swoim gościom, ja tam zawsze muszę najpierw spróbować sama jak mi się dana potrawa udała, czy jest smaczna, a dopiero potem podaje ją innym. Same racuszki są wyśmienite, choć nie powiem smażenie strony posmarowanej dżemem było trudniejsze, gdyż czasami dżem wyciekał spod ciasta i olej strzelał na wszystkie strony. Ale warto się poświęcić, by zjeść tak smaczny obiadek.
Składniki:
Ananasy obrane, z wykrojonym głąbem i pokrojone w grube plastry obtoczyć w cukrze i obficie skropić kirszem. Odstawić na 30-40 minut, żeby nasiąkły. Białka ubić na sztywną pianę. Mąkę przesiać i wymieszać z wodą, piwem, olejem, brandy i szczyptą soli - tak aby uzyskać gęste ciasto. Plastry ananasa osączyć na papierowych ręcznikach, a następnie pokryć je cienką warstwą dżemu morelowego. Podczas gdy olej będzie się nagrzewał ubite białka delikatnie wymieszać z ciastem. Kiedy olej będzie nagrzany plastry ananasa zanurzać w cieście i smażyć na złoty brąz z obu stron. Podawać na gorąco posypane cukrem. Smacznego:-)
piątek, 14 października 2011
Takie niecodzienne tiramisu wypatrzyłam w książce Jamiego Olivera - 30 minut w kuchni. Jest bardzo szybkie w przygotowaniu i bardzo smaczne. No jednak w niczym nie przypomina tego klasycznego tiramisu, które uwielbiam. Niemniej jednak zdecydowanie warto przygotować i ten deser. Ja podawałam go w pucharkach, bo wydawało mi się, że tak będzie najłatwiej podać go w ładnej formie. Cały deser przed podaniem można również polać roztopioną czekoladą, z czego ja zrezygnowałam. Z podanych składników wyszły mi 4 duże pucharki. Zamiast limoncello dodałam crema al limone, oczywiście domowej roboty.
Składniki:
Do naczynia odpowiedniej wielkości wycisnąć sok z 3 pomarańczy. Wmieszać limoncello i skosztować, czy jest zachowana równowaga między słodyczą a alkoholem. Jeśli trzeba, to należy skorygować przez dodanie jednego lub drugiego składnika. Przygotowany napój wylać na dno wszystkich pucharków, lub innego naczynia w którym podawany będzie deser. Następnie ułożyć na nim warstwę biszkoptów. Do osobnej miski włożyć mascarpone, cukier puder i dolać mleko. Dodać również drobno otartą skórkę z cytryny, sok z 1/2 cytryny i ekstrakt z wanilii. Całość dobrze wymieszać trzepaczką. Przygotowana masę serową rozprowadzić na biszkoptach, posypać malinami i zestruganymi nożem wiórkami czekolady. Schłodzić w lodówce. Smacznego:-)
wtorek, 10 maja 2011
Bardzo prosty w przygotowaniu i bardzo smaczny deser z kuchni wietnamskiej. Syropu cukrowego jest niewiele, więc owoce w nim nie pływaja, a jest on tylko małym dodatkiem do niego. Przepis ze strony Asiarecipe.
Składniki:
Wodę z cukrem zagotować w małym garnuszku do konsystencji syropu. Wystudzić, a następnie dolać sherry i sok z cytryny. Wymieszać. Pomarańczę i ananasa obrać i pokroić na kawałki. Wymieszać z owocami liczi. Polać syropem i schłodzić w lodówce przez około 1 godzinę. Smacznego:-)
czwartek, 14 kwietnia 2011
W tym roku obok tradycyjnego mazurka postanowiłam na Świeta przygotować takie mini mazurki. Tartaletki wypełniłam niedawno poznanym orange curdem i udekorowałam bakaliami - bardzo mi smakowało to połączenie.
Składniki na około 12 sztuk:
Do dekoracji:
Mąkę przesiać z solą do miski. Dodać cukier i migdały, wymieszać i dodać zimne masło pokrojone na kawałki. Wetrzeć masło w mąkę, aż do powstania dużych okruchów. Jajka lekko ubić z esencją migdałową i dodać do suchych składników. Szybko zagnieść ciasto, zlepić w kulę, owinąć folią spożywczą i schować do lodówki na minimum 40 minut. Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować. Foremki posmarować masłem, wysypać bułka tartą i wyłożyć ciastem. Ciasto w foremkach nakłuć widelcem. Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 180°C przez około 15 - 20 minut, aż ciasto będzie złoto-brązowe. Wystudzić. Przygotować orange curd zgodnie z przepisem. Do upieczonych tartaletek nakładać orange curd i dowolnie dekorować. Smacznego:-)
środa, 13 kwietnia 2011
Przed każdymi świętami warto zaopatrzyć się w domową kandyzowaną skórkę pomarańczową. Jest ona idealna jako dodatek do wypieków lub jako dekoracja. Do dekorowania warto przygotować sobie również całe plasterki pomarańczy. Kandyzowane plasterki pomarańczy można również obtoczyć w czekoladzie i powstanie z nich pyszna przekąska.
Składniki:
Pomarańcze wyszorować, obrać, dzieląc skórkę na mniejsze kawałki. Odkroić część białego albedo (jest gorzkie i jak go dużo zostanie, to skórka będzie gorzka w smaku). Pokrojoną skórkę zalać gorącą wodą i gotować 15 minut. Odcedzić. W rondelku wymieszać wodę (1 szklanka) z cukrem (1 szklanka). Zagotować do rozpuszczenia się cukru. Wrzucić skórkę, gotować na zmniejszonym ogniu, przez około 40 minut, lub do momentu aż znaczna część wody wyparuje i powstanie gęsty syrop. Skórka ma być miękka i szklista. Zaraz po ugotowaniu przełożyć do słoiczka, zalać pozostałym syropem i wstawić do lodówki. Jeżeli syropu jest zbyt mało można dorobić rozrabiając wodę i cukier w stosunku 1:1. Skórka przechowywana w słoiczku powinna być zalana syropem. Skórkę w kostkę kroje dopiero przed dodaniem do wypieków. W taki sam sposób jak opisany powyżej można przygotować kandyzowane plasterki pomarańczy. Smacznego:-)
|
Archiwum
Zakładki:
Czytam
Inspiracje
Kontakt
Kuchnia świąteczna
Kuchnie świata
Moje
UWAGA !
Zaglądam
Tagi
|