Wpisy z tagiem: ricotta
środa, 01 grudnia 2010
W sezonie zaopatrzyłam się w dynie, które teraz leżakują sobie w piwnicy i dlatego nawet teraz mogę się cieszyć dyniowymi przysmakami. Korzystając więc z zapasów przygotowałam serową lasagne z dynią z przepisu Eli. Oczywiście nie mogłam nie zamieścić tutaj tego przepisu, gdyż niesamowicie mi smakowała. Mogę śmiało powiedzieć, że to najsmaczniejsze odkrycie tegorocznego sezonu dyniowego. Jedna z najlepszych wersji lasagne jaką jadłam.
Można piec w formie 26 x 20cm, ja piekłam w dwóch formach 13x20. Składniki:
Składniki na wierzch:
Pieczona dynia: dynię pokroić na ćwiartki (nie trzeba jej obierać) lub na plastry (w plastrach piecze się znacznie krócej) skropić oliwą i piec do miękkości w temperaturze 180°C przez około 40 - 50 minut (plastry około 20-25 minut). Następnie oddzielić miąższ od skórki i pokroić dynię na mniejsze kawałki. Ricottę wymieszać ze śmietanką, szałwią i połową parmezanu. Doprawić solą, pieprzem i delikatnie wmieszać upieczoną dynie w kawałkach (tak, by nie rozwaliła się zupełnie, wtedy lasagne będzie wyższa i atrakcyjniejsza). Formę wysmarować masłem. Wyłożyć na spód taką ilość farszu żeby pokryła cały spód, obsypać małą garstką parmezanu. Na to ułożyć płaty makaronu. Następnie ponownie warstwę farszu, posypać znów parmezanem i ponownie makaron. Kontynuować, aż skończy się farsz, kończąc makaronem. Na wierzch wylać 50 ml śmietanki, posypać parmezanem i ułożyć kilka listków szałwii. Piec w temperaturze 160°C przez około 35 minut. Smacznego:-)
poniedziałek, 15 lutego 2010
Tym razem z propozycji Lu do Weekendowej Piekarni wybrałam chleb z ricottą z lekko zmienionego przepisu R. L. Beranbaum, The Bread Bible. Chlebek bardzo nam smakował. Jest taki delikatny i lekko wilgotny, pyszny. ja piekłam go z użyciem mąki pszennej pełnoziarnistej. I oczywiscie kroiłam jeszcze gorący.
Składniki:
Świeże drożdże zasypać łyżeczką cukru, wlać1 łyżkę wody. Wymieszać i odstawiamy na 15 minut, by 'ruszyły'. Mąkę wymieszać z cukrem i solą, następnie miksując dodać pozostałe składniki (jeśli używamy drożdży suszonych, dodajemy je również). Miksować tak długo aż ciasto, początkowo klejące, zacznie odstawać od ścianek naczynia. Zajmie to ok. 5-7 minut. Kiedy będzie gładkie, dodać koperek i mieszać do czasu aż zostanie on równomiernie rozprowadzony w cieście (ok. 1/2 minuty). Przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrastania na 1 - 1,5 h. Wyrośnięte ciasto podzielić na pół, uformować bochenki i przełożyć je do dwóch keksówek (można zrobić jeden duży bochenek, ja zrobiłam dwa mniejsze). Spryskać wierzch oliwą. Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut. Piekarnik nagrzać do 200ºC. Spryskać go wodą lub na dno wrzucić ok 1/2 szkl kostek lodu. Wyrośnięty chleb naciąć wzdłuż ostrym nożem. Wstawić do piekarnika. Piec 30-45 minut (w zależności od wielkości chleba). Przed pokrojeniem, ostudzić. Smacznego:-)
wtorek, 04 sierpnia 2009
Dzisiaj coś z kuchni włoskiej - gnocchi, czyli rodzaj włoskich klusek podobnych do naszych kopytek. Istnieje wiele regionalnych wersji tej potrawy, m.in. z ziemniaków, warzywnych purée, sera, mąki gryczanej. W Toskanii typową wersją gnocchi jest strozzapreti, czyli gnocchi ze szpinakiem i ricottą, znane ze swojej zielonej barwy. I ja przygotowałam właśnie tę wersję, opierając się na przepisie Bajaderki zamieszczonym na stronie Mniammniam.
Składniki
Sos:
Dobrze umyty szpinak wrzucić do wrzątku i podgotować przez około 3 minuty. Przełożyć na durszlak, dobrze odsączyć i wystudzić. Kiedy już lekko wystygnie bardzo dobrze wycisnąć - tak, żeby prawie wody w nim nie zostało i drobniutko posiekać. W misce wymieszać ricottę, starty parmezan, szpinak, jajko i sol. Dodać 1 szklankę maki i wymieszać. W razie potrzeby dosypywać pozostałą make, ale tylko tyle, aby uzyskać miękkie i niezbyt klejące ciasto. Nie wyrabiać ciasta za długo bo kluseczki będą twarde i gumiaste. Ciasto podzielić na 4 części i z każdej z nich utworzyć cienki wałeczek (na grubość palca) i pokroić na małe, 2-cm kluseczki. Wrzucać na lekko osolony wrzątek i gotować 1 - 2 minuty, aż zaczną wypływać na powierzchnie. W międzyczasie przygotować sos - Masło rozpuścić, dodać do niego całe listki szałwii, lekko przyprawić sola i pieprzem. Kiedy kluseczki są gotowe, przełożyć je do ogrzanej miski, polać sosem, posypać startym parmezanem i podawać. Można również wsunąć je do piekarnika z rozgrzana górną grzałką i piec aż ser się zrumieni. Bardzo ważne jest, aby szpinak był jak najlepiej odciśnięty, a ricotta jeżeli bardzo mokra odsączona na sitku. Smacznego:-)
wtorek, 25 listopada 2008
Przyszła pora na kolejne danie przygotowane ze wspaniałej książki Kuchnia Włoska, wydawnictwa Bellona. Tym razem cannelloni z nadzieniem szpinakowym. W tej książce jest tyle pięknych zdjęć, które same zachęcają do przygotowywania kolejnych potraw. Czasami się zastanawiam, dlaczego ja nie lubiłam szpinaku, on jest taki pyszny. Najbardziej lubię świeży, mrożony też może być, byle nie był rozdrobniony, bo ta papka jakoś mi nie podchodzi.
Składniki:
Przygotować sos pomidorowy oraz beszamelowy. Składniki na sos pomidorowo - maślany:
Do rozpuszczonego na patelni masła i oliwy dodać czosnek i cebulę. Podsmażyć na średnim ogniu, aż cebula się zeszkli. Dodać pokrojone pomidory i doprawić do smaku solą i pieprzem. Podgrzewać na średnim ogniu przez około 25 minut. Tuz przed zdjęciem z ognia dodać rozdrobnioną bazylię. Składniki na sos beszamelowy:
Do rozpuszczonego masła dodać mąkę i mleko - wszystko dokładnie wymieszać, najlepiej trzepaczką, żeby nie było grudek. Dodać przyprawy i cały czas mieszać na niewielkim ogniu, aż sos zgęstnieje. Przygotować nadzienie. Szpinak ugotować do miękkości w osolonej wodzie (3-4 minuty mrożony, 8-10 minut świeży). Odcedzić, wycisnąć nadmiar wody i drobno posiekać. Na patelnię wyłożyć połowę ilości masła i szpinak. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podsmażyć krótko na dużym ogniu, żeby szpinak wchłonął zapach masła. Przełożyć do miski i dobrze wymieszać z ricottą, połową ilości parmezanu i jajkami. Przygotować cannelloni. Jeżeli wymagają gotowania, to ugotować w osolonej wodzie, tak aby były na wpół miękkie (około 5 minut). Odcedzić na durszlaku i przelać zimną wodą. Osuszyć papierowym ręcznikiem i wypełnić nadzieniem. Ja polecam kupowanie cannelloni, które nie wymagają gotowania - moim zdaniem takie jest dużo łatwiej wypełniać farszem. Naczynie żaroodporne wysmarować sosem beszamelowym i ułożyć na nim pojedynczą warstwę cannelloni. Zalać na przemian sosem pomidorowym i beszamelem. Posypać resztą parmezanu i wiórkami masła. Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 200ºC, przez około 20 minut, aż na wierzchu powstanie złocista chrupiąca skórka. Podawać gorące. Smacznego:-)
poniedziałek, 05 maja 2008
Placuszki są wyśmienite - lekkie i puszyste. Mojemu synkowi najbardziej smakują oczywiście z syropem klonowym. Próbował też z nutellą (którą uwielbia) ale okazały się zbyt mdłe. Robiłam je juz kilka razy i zawsze używam serka śmietankowego zamiast ricotty. Może kiedyś jak uda mi się kupić ten serek, to sprawdzę czy jest jakaś różnica w smaku placków. Przepis jest Nigelli z "Forever summer", ale ja zaczerpnęłam go oczywiście z blogu Dorotus :-)
Składniki:
Ser, mleko, cukier i żółtka wymieszać na gładką masę. Dodać olej i wymieszać. Dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem cały czas mieszając. Na końcu dodać pianę z białek i wymieszać. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i nakładać łyżką porcje ciasta. Smażyć dość krótko z obu stron. Podawać z owocami i/lub syropem. Smacznego :-) |
Archiwum
Zakładki:
Czytam
Inspiracje
Kontakt
Kuchnia świąteczna
Kuchnie świata
Moje
UWAGA !
Zaglądam
Tagi
|