Wpisy z tagiem: owoce suszone/kandyzowane
czwartek, 29 grudnia 2011
W Święta Bożego Narodzenia zawsze jest u mnie piernik. W tym roku postanowiłam upiec polecany mi przez Madzię piernik z powidłami. Jeszcze przed pieczeniem postanowiłam wykorzystać zalegającą mi w szafce torebkę z suszonymi śliwkami i tym sposobem nieco zmodyfikowałam Madzi przepis. Tak powstała wersja piernika z suszonymi śliwkami. Do ciasta dodałam jeszcze porcje rumu. Można również wcześniej namoczyć śliwki w rumie i takie wzbogacone dodać do ciasta.
Składniki na formę 25x35 cm:
Masło rozpuścić i ostudzić. Mąkę przesiać. Śliwki pokroić na mniejsze części. Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180ºC, przez około 50-60 minut. Smacznego:-)
poniedziałek, 05 grudnia 2011
Dzisiaj rozpoczyna się Festiwal Pierniczków organizowany przez Majankę. Ja na tę okazję pokusiłam się o przygotowanie moczki. Moczka to śląska potrawa przyrządzana na Boże Narodzenie. Przygotowywana jest z piernika, migdałów, rodzynek, suszonych śliwek, suszonych moreli, gruszek, suszonych fig, orzechów laskowych, a w każdej części Śląska przepis na moczkę jest inny, głównie różni się on dodatkami ale podstawą moczki pozostaje piernik. Mnie oczywiście zupełnie obca, dlatego bazuje na tym co wyczytałam w necie;-) W przygotowaniu mojej moczki chyba gdzieś popełniłam błąd, bo masa wyszła bardzo zwarta ... bardziej przypominała gęsty budyń, niż zupę;-) Ale była bardzo smaczna. Przepis od Kachny, którą serdecznie pozdrawiam.
Składniki na ok. 2,5 litrowy garnek:
Wieczorem dzień wcześniej - namoczyć w litrze przegotowanej i ostudzonej wody pokrojony w kostkę piernik. Morele i śliwki pokroić w paseczki. Migały i orzechy - posiekać. Namoczony piernik zmiksować blenderem na jednolitą masę. Postawić na gaz i zacząć gotować. Wrzucić pokrojone wcześniej owoce, rodzynki, orzechy, wlać sok z kompotu. Owoce pozostałe z kompotu przetrzeć usuwając skórki i pestki i również dodać do masy. Cały czas intensywnie mieszać od dna żeby nie przypalić. Porcje są podane na 2,5 litrowy garnek ale wszystko zależy od piernika. Na koniec dodać kostki czekolady i cały czas mieszając, zagotować. Kiedy się zagotuje skosztować i ewentualnie dosłodzić albo dodać soku z cytryny. Musi mieć smak słodko-kwaśny. Podawać schłodzone posypane płatkami migdałowym. Smacznego :-)
wtorek, 13 września 2011
Od dawna chodziły za mną te ciasteczka. Niestety brak odpowiednich foremek wydłużał w czasie ich przygotowanie. Aż tu wreszcie całkiem niedawno udało mi się nabyć to cudo. Pochwaliłam się Alci i oczywiście od razu, bez namysłu postanowiłyśmy przetestować przepis, który już jakiś czas temu zamieściła u siebie Basia. Ciasteczka są rewelacyjne, takie kruche z pysznym daktylowym nadzieniem. Alu bardzo Ci dziękuje za wspólne pieczenie i oczywiście już czekam na następne ciasteczka i wspólne pieczenie:* A najbardziej to Ci dziękuję za mehlab, bez którego tych ciasteczek by nie było:** Przepis Syryjskich Żydów na podstawie Poopa Dweck's Blog.
Składniki na ciasto:
Mąkę wymieszać z semoliną i drobno utłuczonym mahlab'em, dodać masło, przemieszać i dolać wodę. Całość dokładnie wymieszać i wyrobić, aż ciasto osiągnie gładką konsystencję (jeśli byłoby wyraźnie twarde, należy dodać odrobinę więcej wody). Składniki na nadzienie:
Składniki nadzienia dokładnie wymieszać i wyrobić, dzięki dodatkowi oleju masa powinna być plastyczna. Ciasto podzielić na 4 części (3 z nich przykryć ściereczką), a z czwartej odrywać kawałki wielkości niewielkiego włoskiego orzecha. Każdy kawałek rozpłaszczać w dłoniachdo 4-5mm grubości. Placuszek z ciasta umieścić w foremce, na nim ułożyć kulkę daktylowego nadzienia i zlepić. Piec w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 170°C przez około 12-15 minut, aż delikatnie się zrumienią. Wystudzić i opruszyć cukrem pudrem. Smacznego:-) *Mahlab to przyprawa w postaci suszonych nasion wiśni wonnej (Prunus mahaleb L.). Nasionami tymi doprawia się w kuchni bliskowschodniej głównie wypieki.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Przeglądając kiedyś zawartość szafki napotkałam mieszankę suszonych owoców mając ochotę na coś słodkiego upiekłam ciasteczka. Bazując na przepisie na biscotti przygotowałam ciasteczka we włoskim stylu z mieszanką suszonych owoców egzotycznych, kokosem i nazwałam je tropikalne, tak jakoś mi się skojarzyły. Ciasteczka są pyszne i bardzo kruche.
Składniki:
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Masło i cukier utrzeć mikserem na gładką masę, dodać jajka, po jednym, wymieszać ze skórką z limonki, mleczkiem kokosowym i Malibu. Dodać mąkę i wymieszać tylko do momentu kiedy składniki dobrze się połączą. Wymieszać z suszonymi owocami i kokosem (ciasto będzie dość lepkie, takie ma być). Podzielić na dwie części i dobrze umączonymi rękami uformować lekko spłaszczone wałki, o długości 35-38 cm. Ułożyć na blasze. Piec w temperaturze 165ºC, przez około 30 minut, aż do momentu kiedy będą wydawały się suche i zaczną się lekko rumienić. Wyjąć, przestudzić i pokroić na lekko ukośne 2cm kromeczki, można również ukroić prosto na małe kromeczki (do krojenia użyć bardzo ostrego noże, bo w przeciwnym wypadku ciasto może nie dać się pokroić na mniejsze kawałki. Pokrojone ciastka ułożyć z powrotem na blasze i piec około 8 minut z każdej strony, aż do momentu kiedy się ładnie zrumienią. Wystudzić. Smacznego:-)
sobota, 29 maja 2010
Przygotowując tę granolę bazowałam na przepisie Cudawianki, jednak w trakcie przygotowania dokonałam kilku zmian i chyba w zasadzie wyszła inna granola, ale skoro nadal czuć w niej cynamon nazwę pozwoliłam sobie zostawić. Całość wyszła dość ciemna, ale to chyba zasługa ciemnego cukru, który zastosowałam i możliwe, że zbyt długo była w piekarnika aczkolwiek w smaku tego nie czuć;-)
Składniki:
Cukier wymieszać w misce z cynamonem. Następnie wsypać płatki owsiane, pestki słonecznika, orzechy pokrojone na pół oraz migdały. Na małym gazie w rondelku rozgrzać olej, połączyć go z syropem z agawy. Dokładnie wymieszać. Polać tą miksturą zawartość miski. Wszystko razem wymieszać. Formę wyłozyć papierem do pieczenia, a następnie wysypać granole. Zapiekać przez 25 minut w 180ºC. Przemieszać w trakcie zapiekania przynajmniej raz. Po wyjęciu z piekarnika przełożyć granole do pojemnika i wymieszać z rodzynkami i żurawiną. Przechowywać w puszce lub słoiku. Smacznego:-) |
Archiwum
Zakładki:
Czytam
Inspiracje
Kontakt
Kuchnia świąteczna
Kuchnie świata
Moje
UWAGA !
Zaglądam
Tagi
|